Refleksja o drugiej stronie – BEZSENS, NIHILIZM, ANTYNATALIZM

W niedzielnym kazaniu ksiądz nawiązał do anegdoty o św. Franciszku – kiedy przechadzał się lasem i opowiadał na pytanie jednego z braci: dlaczego zwierzęta wyglądają na takie szczęśliwe, a człowiek się wiecznie czymś martwi, wiecznie narzeka? Św. Franciszek miał odpowiedzieć, że to dlatego, że zwierzęta należą do świata doczesnego, tego tutaj i tu się spełniają. Człowiek zaś do tego świata nie należy, jest to etap przejściowy, dlatego wiecznie za czymś tęskni i czegoś mu brak – jego spełnienie czeka dopiero w raju i dopiero tam te głosy niepokoju ucichną. I ostatecznie wszystko co robimy w życiu dobrego i wszelkie powstrzymywanie się od złego jest dla osoby wierzącej umotywowane tylko jednym – zasłużeniem na bycie w raju, choć to w tym życiu jest często nieumotywowane: lepiej iść na skróty, oszukać, ukraść, nie przestrzegać reguł. Robimy to, bo wierzymy, że ma to wyższy cel, większy sens, a nie tylko zdobycie szybko tu i teraz jakichś korzyści. Własna refleksja nasunęła mi analogię do słabego życia, jakie dziś wielu ludzi prowadzi. Nieszczęścia, depresje, skala samobójstw rośnie i rośnie. Tryb życia, papierowe wartości, ludzie nawet nie próbują się starać, bo nie ma po co – dostrzegam korelację z postępującym ateizmem. Z perspektywy osoby wierzącej, ta pustka musi być nie do przetrawienia i popycha człowieka bezustannie w nihilizm, antynatalizm i bezsens. Każdy ma czasem takie chwile zwątpienia, ale trudno mi sobie wyobrazić jak można żyć codziennie z myślą, że nic dalej nie ma. To naprawdę może człowieka popchnąć w wir okrucieństwa w stosunku do siebie i innych. Skoro nie ma nic dalej, ważne jest tylko to co tu – to przecież prostytucja da szybki zarobek, kradzież też, aborcja to wyrwanie zęba, zdrada się liczy tylko wtedy, gdy zostaniemy przyłapani. Są ludzie, którzy pomimo niewiary ukształtowali w sobie ten pień moralny, natomiast postępujący ateizm w skali całej kultury łacińskiej zdaje się korelować z zupełnym staczaniem się w nicość wartości ludzkiego życia i jego głębszego sensu. Epoka człowieka w centrum świata – tu i teraz. Refleksję nad tym, co przyniosła pojedynczym ludziom i społeczeństwu w swoim ciągłym przesuwaniu granic zostawiam innym.

Komentarze 3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.